poniedziałek, 24 marca 2014
Pomocy! ;c
Przez najbliższy miesiąc nie będę mogła dodawać rozdziałów na bloga.
Więc dlatego mam do Was prośbę.
Chciałabym, aby ktoś mi pomógł w pisaniu bloga przez MIESIĄC!
No tak...
Catvang nie daje sobie rady z pisaniem bloga.. to dla niej za ciężkie..
Teraz możecie się śmiać.
To wygląda następująco.
Jeżeli ktoś się zgłosi i wybiorę Go to będą rozdziały.
Jak nikt się nie zgłosi to nie będzie rozdziałów.
Tutaj nie ma szantażu.
Jadę do szpitala i no po prostu będę miała tylko telefon a na nim strasznie ciężko się pisze a nawet czasami się nie da pisać -.-
Więc mam nadzieję, że ktoś się zgłosi i mi pomoże przez ten miesiąc.
Jeżeli będziecie się zgłaszać to podajcie mi link do Waszej pracy pisemnej, albo bloga.
Jak wolicie.
Zgłoszenia:
-w komentarzu.
- na e-mail:
hicatvang@gmail.com
-gg:
48744140
jeżeli się zgłaszacie to musicie mieć Gadu Gadu, ponieważ najłatwiej jest się nim porozumiewać.
to tyle. Mam nadzieję, że ktoś się zgłosi ;)))
Catvang Mee.
poniedziałek, 3 marca 2014
Nie wiem co zrobić ;x
Już dawno powinien pojawić się rozdział... Lecz głupia Catvang się nie wyrobiła -.- no, ale cóż... to nie zależy ode mnie... teraz sobie myślicie "Jak to nie zależy od niej jak to jej wina, że nie pisze -.-" No, ale taka jest prawda. Jak widać jest godzina 22 a mi już chce się spać... Nie wiem czy to ze zmęczenia czy dlatego, że lubię spać. Tak na serio to ze zmęczenia. W szkole mam teraz Krzyżaków do przeczytania i mamy na to miesiąc. Mówiąc prościej nie mam czasu na nic. Wrócę że szkoły jest 15. Zjem obiad to już 16 i dalej już nie mam czasu dla siebie bo tylko nauka, zadania domowe, pomoc mamie i spać. To mój cały tydzień. Śpię po 5/6 godzin i sama się dziwię, że wytrzymuje w szkole cały dzień. Teraz sobie myślicie "po co się nam zwierza? To jej nie usprawiedliwia do nie pisania rozdziałów". Wolę dalej nie rozpisywać się, bo boję się co z tego wyniknie...
Więc to Wy podejmiecie decyzję...
Zostać i pisać rozdziały w wolnym czasie czy zawiesić bloga...
Wybór należy do Was.
Przepraszam za błędy, ale pisze to, a chce mi się już potwornie spać...
Catvang.
P.S. Bardzo zależy mi na Twoim komentarzu. Pierwszy raz proszę o komentarz, więc uszanuj to. Mam nadzieję, że robię to ostatni raz prosząc o komentarz...
sobota, 22 lutego 2014
Sprostowanie ;))
piątek, 14 lutego 2014
Post organizacyjny- czyli 10.000 wyświetleń!
![]() |
| Nie ma to jak przestraszyć się opowiadania po przeczytaniu prologu xDDDDD |
; oooooooooooooooo
A więc teraz będę pisać c;
Komentarzy w sumie jest 188!
to dużo!
A teraz obserwatorzy ;))
jest ich :
36 !
sporo c'nie? ;)))))
Ja już kończę bo zaraz wychodzę.
CATVANG MEE <3
wtorek, 11 lutego 2014
Rozdział 14
Drzwi się otworzyły. Z hukiem wszedł do pomieszczenia ojciec dwójki wraz z matką.
-Co wy tutaj robicie? Dostałem telefon że szpitala, że moja córka tutaj leży... Nie błaznujcie mi tutaj tylko jazda do domu jak najszybciej.
Zdziwiona nastolatka nie wiedziała co zrobić. Siedziała przykrywa materiałem z myślą, że sobie pójdą. Nagle Federico wstał i podszedł do dwójki dorosłych mówiąc im coś na ucho. Nagle odezwała się matka:
-To zmienia postać rzeczy. Zajmij się nią do czasu wyjścia z szpitala...
-Nie! Nie zgadzam się! Ma wyjść teraz i mnie to nie interesuje, że straciła pamięć... musi chodzić do pracy!
-Fernardo! Ona straciła pamięć!- wtrąciła si matka-Jeżeli się nie uspokoisz to sama cię stąd wyciągnę!
-Jak wszystko dobrze pójdzie to na półtorej tygodnia... a po co ci ta informacja? Lepiej pogadajmy o tobie... Od kiedy jesteś z Lu?

